Tadżycka ekspedycja odwołana
W moim poprzednim poście wspomniałem o planowanym wyjeździe do tadżyckiego Pamiru by spróbować zdobyć kolejne 7-tysięczniki na drodze do Śnieżnej Pantery
Niestety kilka dni przed planowanym terminem przyjazdu do Tadżykistanu agencja Pamir Peaks, mająca monopol na loty śmigłowca w tym rejonie, poinformowała nas o niemożności wywiązania się z ogłaszanych terminów z powodu nagłej niedostępności śmigłowca przez conajmniej 3 tygodnie.
Mogliśmy opóźnić swój przyjazd zmieniając daty urlopu i biletów lotniczych licząć że w sierpniu uda się polecieć do base campu lub odwołać ekspedycję.
Dwójka moich współtowarzyszy zdecydowała się na wyjazd do Kirgistanu na Pik Lenina.
Mimo że byłem już w Kirgistanie i z łatwością mógłbym do nich dołączyć to stanąłem już na tym szczycie w 2016 roku. Zdecydowałem się na wcześniejszy powrót do Europy by oszczędzić jak najwięcej urlopu na przyszłe podróże i zminimalizować straty tego lata 🙁
