Żele energetyczne Spring Energy
Bratysławski maraton okazał się dobrą okazją by przetestować nową markę żeli energetycznych – Spring Energy – tą samą jaka była częścią wyposażenia Narodowej Zimowej Wyprawy na K2. Jeden z obserwowanych przeze mnie ultramaratońcyzków, Sage Canada, jest ambasadorem tej marki.
Te żele są produkowane z naturalnych składników, mają smak i konsystencję owocowej papki. Dlatego ich przydatnośc do spożycia jest krótsza niż wielu innych podobnych produktów i wynosi tylko kilka miesięcy. Opakowania są średniej wielkości, około 35-45 g i zapewniają 90-110 kcal. Nie są one tak słodkie jak niektóe produkty konkurencyjnych firm. Są dobrze tolerowane przez organizm podczas wysiłku. Wedłu producenta zapobiega to nadmiernemu wydzielaniu insuliny i zapewnia stały dopływ energii.
Moge potwierdzić brak problemów z ich wchłanianiem i jedzeniem podczas ostatnich zawodów. Nie wymagają również tak wiele wody do popicia jak niektóre inne żele.
Z pewnością zagoszczą w moim plecaku podczas niektórych górskich wycieczek. Dostępne pod dresem http://myspringenergy.pl/
