Bratysława Maraton 2018

Bratysławski maraton stał się już dla mnie tradycją. W tym roku była to 13 edycja tego biegu i 5 w której brałem udział. Dołączyli do mnie Tomek i Gosia, z którymi byłem na Kazbeku rok wcześniej. Trasa biegu nie różniła się zbytnio od zeszłorocznej i ponownie ostatnie kilometry wiodły przez park Sad jana Krala.

Kilka dni przed zawodami organizatorzy i sponsorzy postawili przed namiotem rejestracji samochód oklejony imionami i nazwiskami zarejestrowanych maratończyków. Wiele osób uznało odnalezienie swoich danych za dobrą zabawę.

Podchodząc do startu nie miałem wielkich oczekiwań z powodu braku treningów biegowych w tym roku i krótkiego odpoczynku przed zawodami. Obecnie skupiam się bardziej na poprawieniu wytrzymałości podczas górskich wędrówek z dużym obciążeniem.

Nad ranem w dniu startu pogoda była korzystna do biegania – pochmurno, niewielki wiatr i około 15 stopni C. Niestety  po godzinie wypogodziło się i słońce wraz z podwyższoną temperaturą wysysało energie. Wystartowałem zaskakująco szybkim tempem i pierwsze 10 km pokonałem w 44:30, jendak po 15 km zaczałem zwalniać. Pół-maraton ukończyłem w 1:36:18 Podobnie jak w ubiegłym roku druga częśćokazała się wolniejsza i na mecie stawiłem się po 3h:24:31s – nowa życiówka

Biorąc pod uwage okoliczności jestem bardzo zadowolony z mojego wyniku oraz że byłem w stanie przebiec wszystkie odcinki pod górkę.

 

 

 

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *