Cross Country Baba – Kamzik

W ostatni kwietniowy weekend przebiegłem mój drugi, po Łemkowyna Ultra Trail w 2015 roku, oficjalny ultramaraton – Cross Country Baba Kamzik. Trasa wyścigu biegnie z okolic Bratysławy poprzez Małe Karpaty do wzgórza Pezinska Baba i z powrotem tym samym szlakiem – 53 km i 1700 m przewyższeń. Tego samego dnia rozgrywał się również bieg na 26 km i 16 km w dużej mierze na tej samej trasie, a liczba uczestników lekko przekroczyła tysiąc.

Przed biegiem byłem optymistycznie nastawiony po dobrych wynikach w maratonie 4 tygodnie wcześniej. Byłem pewien, że ukończę wyścig i nie odpadnę z powodu wyczerpania. Jednakże start chciałem potraktować ulgowo by uniknąć kontuzji przez głównym wyzwaniem tego sezonu.

Wczesnym rankiem, wraz z ponad 200 ultramartończykami i wspierającymi mnie przyjaciółmi (Marcinem, Grzegorzem i Mateuszem), stawiliśmy się na Kamziku. O 7 30 wystartowaliśmy. Powoli wyprzedzałem kolejne osoby na trasie. 11 km minąłem po 1h 3min a połowe trasy na Pezinskiej Babie w 2h 33min Druga część była bardziej wymagające ze względu na odkładające się zmęczenie. Przestałem podbiegać pod nawet lekko nachylone stoki. Ostatnie 6 km w większości pokonałem marszem. Nie chciałem zbyt obciążać organizmu w tych zawodach.

Ostatecznie z czasem 5h 24min 16s zająłem 39 miejsce w kategorii mężczyzn do 39 roku życia oraz 61 na 170 osób, które ukończyły bieg. Jestem bardzo zadowolony z niespodziewanie dobrego wyniku, co daje mi nadzieje przed większym wyzwaniem za kilka tygodni smiley

 

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *