Dachstein
Mając zaledwie kilka tygodni do mojego wyjazdu na Kaukaz postanowiłem dla treningu odwiedzić Alpy Austriackie w rejonie Dachstein. Wraz z 2 kolegami mieliśmy zamiar wejść na najwyższy szczyt masywu – Hoher Dachstein 2995m.
Późnym wieczorem 5 lipca dojechaliśmy na parking w Gossau gdzie spędziliśmy noc. Wkrótce po świcie o 5 rano wyszliśmy w góry. Nasz szlak do schroniska Adamek Hutte z początku wiódł brzegiem jeziora Gosau. Przy tym jeziorze znajduje się kilka krótkich i łatwych via ferrat, co czyni to miejsce dobra lokalizacja na rozpoczęcie nauki poruszania się w takim terenie w malowniczej scenerii.
Po długim spacerze przez las minęliśmy drugie, położone wyżej jezioro a szlak stawał się coraz bardziej stromy. Kręte, kamieniste ścieżki pięły się coraz wyżej zapewniając spektakularne widoki na dolinę poniżej.
Pozytywnie zaskoczyły mnie przystępne ceny jedzenia i noclegu (13.5 Eur za łóżko na wspólnej sali ze zniżką dla posiadaczy ubezpieczenia Alpenverein). Pomimo wysokiego położenia schronisko zapewnia prysznice z ciepłą wodą oraz pokój do suszenia sprzętu. Bliskość kilku dróg wspinaczkowych czyni to miejsce dobrą bazą na kilkudniowy pobyt.
Podsumowując mimo braku szczególnych trudności technicznych czy ekstremalnej wysokości wyjazd ten był dobrym treningiem i polecam masyw Dachstein dla początkujących osób chcących wyjechać w wyższe góry niż Tatry.
Link do schroniska Adamek Hutte:
Kilka filmików z trasy:



Witam
Mam pytanie ile czasu idzie sie od jeziora Hinterer Gosausee do schroniska Adamek. Czy jest to trasa odpowiednia dla średniozaawansowanego wędrownika po Tatrach (narazie moje najważniejsze zdobycze w Tatrach to Krzyżne, Starorobociański, Zadni Granat, Giewont, Bystra – to góry nie sprawiły mi większych problemów). Czy są tam jakieś trudne fragmenty, przepaście itd.?
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
Paweł
Droga od tego jeziora do chaty to około 2,5 – 3,5 h latem – jeśli nie spowalnia nikogo cięzki plecak. Nie ma tam łańcuchów czy ferrat, wapienne skały podobnie jak w Zachodnich Tatrach. Późna wiosną zdarzają się połacie śniegu na którym można się poślizgnąć. Sam odcinek do schroniska nie powinien stanowić problemu. Natomiast jeśli ktoś zamierza zdobywać również sam szczyt tam już potrzebny jest zestaw na via ferraty.
Pozdrawiam,
Marek